Tagi

Halo, halo! Chwalimy się! Mamy nowy produkt!

Do naszego grona dołączyła właśnie czarnuszka, idealnie podkreślająca smak sera, pieczywa, warzyw i kiszonek oraz  doskonale zastępująca pieprz, co ma istotne w przypadku osób, które jeść go nie mogą.

O jej cudownych właściwościach opowie Wam Justyna Marszałkowska-Jakubik, dietetyk, autorka bloga http://zdrowonajedzeni.pl/

„Czarnuszka – jej małe czarne nasionka wspominane były już w zapisach biblijnych, często nazywana „złotem faraonów” lub „lekarstwem na wszystkie choroby, z wyjątkiem śmierci”. Czym sobie zasłużyła na takie zachwyty? Główny składnik czarnuszki – tymochinon posiada stabilne i udowodnione naukowo właściwości antybakteryjne w kierunku H. Pylori, wspomagające leczenie choroby wrzodowej. Dwa inne składniki, charakterystyczne dla tej rośliny: nigellon i melatyna mają natomiast działanie przeciwbólowe, przeciwhistaminowe, przeciwzapalne, przeciwbakteryjne oraz antyoksydacyjne, dlatego szczególnie zaleca się ich spożywanie alergikom i osobom o obniżonej odporności! Czarnuszka zawiera również sporą dawkę niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych NNKT (ok. 1% omega-3, 58% omega-6 i 25% omega-9) oraz duże ilości witaminy A, C oraz E i biotynę – witaminę urody, działającą zbawiennie na problemy skórne oraz wypadające włosy. Jakby tego było mało, to badania z roku 2016 przeprowadzone na grupie osób z chorobą Hashimoto pokazują, że codzienne spożywanie ziaren czarnuszki (w ilości około pół łyżeczki) istotnie przyczynia się do poprawy wyników związanych z tą chorobą: obniża stężenie czynnika świadczącego o ryzyku rozwoju nowotworu tarczycy oraz wpływa korzystnie na parametry krwi, zmniejszając też, nawet o połowę stężenie przeciwciał aTPO oraz obniżając TSH o nawet 35%!”